© Waldemar Komorowski

Historia pewnego błędu, czyli jak dorwać Canona


Błąd


Konwerter RAW firmy Canon - Digital Photo Professional używam od momentu przejścia na technologię cyfrową, czyli od ponad roku. Stosując go w ograniczonym zakresie (konwersja, balans bieli, jasność) wydaje się być skuteczniejszy niż np. ACR Adobe (ale o tym może innym razem). Nie było zresztą z kolejnymi wersjami DPP - 1.5, 1.6 żadnych kłopotów.

Jesienią 2005 roku wraz z wejściem EOS 5D Canon wprowadził DPP w wersji 2.0.3. Pierwsze próby jego użycia od razu ujawniły problem. Po konwersji RAW do 16-bitowego TIFF, przy późniejszej próbie zastosowania jakiejkolwiek krzywej w Photoshop'ie na histogramie pojawiało się charakterystyczne ząbkowanie, identyczne jak w przypadku obróbki zdjęć 8-bitowych.


Efekt ten zmniejszał się, gdy w samym DPP dokonywało się istotniejszej obróbki. Jednocześnie ten sam obraz konwertowany prymitywniejszym konwerterem ZOOMBrowser 5.5 nie zawierał tego defektu.


Wniosek wydawał się oczywisty - DPP 2.0.3 zapisuje w 16-bitowym zbiorze tylko 8-bitową informacje o kolorach. Z drugiej jednak strony pojawiała się wątpliwość, czy tak poważny błąd jest możliwy. Przecież w tej sytuacji większość informacji z 12-bitowej matrycy idzie do kosza ! Dodatkowo nigdzie nie znalazłem informacji, żeby ktoś inny zauważył ten sam błąd.

W tej sytuacji nie było innego wyjścia, trzeba było ściągnąć dokumentację plików TIFF i zajrzeć im do środka (w tym miejscu chcę podziękować p. W. Pilorzowi za okazaną pomoc).

Na szczęście pewna okoliczność ułatwiła tę analizę. Jeżeli 8-bitową informację zapisujemy w 16 bitach to odległość pomiędzy kolejnymi wartościami wynosi 257. W zapisie szesnastkowym wygląda to jak podwojone bajty. Wyświetlając szesnastkowo zawartość zbioru skonwertowanego w DPP 2.0.3 widzimy to w następujący sposób:


Natomiast prawdziwy 16-bitowy zbiór nie wykazuje takiej regularności.


Tak więc sprawa była jasna - błąd jest faktem i praktycznie uniemożliwia korzystanie z DPP 2.0.3. Pozostawało więc tylko powiadomić o tym Canona.

Standardowe zgłoszenie


Nie miałem większych złudzeń, że uda się coś uzyskać od Canon Polska. Ale, żeby pozostać w zgodzie z procedurami skontaktowałem się telefonicznie z dyrektorem odpowiedzialnym za dział DSLR, przedstawiłem mu sprawę, a następnie wysłałem dwa maile z opisem problemu. Uzyskałem zapewnienie, że sprawa zostanie skierowana do centrali Canona i dostanę wyjaśnienie. Nie zdziwiłem się nawet, że nie otrzymałem, mimo ponagleń, żadnej odpowiedzi. Większe nadzieje wiązałem z Canon Support Center w USA. Wysłałem odpowiednie zgłoszenie i czekałem na odpowiedź. Przyszła, a jakże, nawet dosyć szybko. Poza grzecznościami - cieszymy się, że jest Pan naszym klientem i jesteśmy zawsze do Pana dyspozycji - znajdowało się tam krótkie zdanie - nie potwierdzamy Pana spostrzeżeń, a w sprawie "ząbkowania" histogramu oglądanego w Photoshop należy się zwrócić do Adobe (!). Dodatkowo mail zawierał klauzulę, że jeżeli nie jestem zadowolony z odpowiedzi mogę już bezpośrednio dyskutować ze specjalistą, który mi odpisał. Próbując podjąć dyskusję wysłałem jeszcze dwa maile - bez odpowiedzi. W tej sytuacji właściwie zrezygnowałem - to w końcu problem Canona, a prędzej czy później ktoś zauważy w końcu ten błąd.

Forum dyskusyjne


Jakieś dwa miesiące później w korespondencji z autorem strony porównującej różne konwertery RAW (Steve Hoffmann's Nature and Landscape Photography) napisałem o znalezionym błędzie. Mój respondent sprawdził to u siebie, potwierdził i zaproponował, żebym informację o tym wysłał na odpowiednie forum dyskusyjne. Zrobiłem to
forum dyskusyjne strony www.outbackphoto.com
i tu spotkałem się z szybką reakcją potwierdzającą moje spostrzeżenia oraz prośbą o przekazanie problemu na jeszcze inne forum. Poszedłem więc tym tropem:
forum dyskusyjne strony www.robgalbraith.com
Okazało się, że stałym bywalcem na tym forum jest Chuck Westfall, dyrektor działu fotograficznego Canon USA ds. kontaktów z mediami i klientami. Po kilku dniach dyskusji i jawnym wezwaniu do działania p. Westfalla przez stałych uczestników tego forum wreszcie zajął się on tą sprawą. Tym razem Canon nie zwlekał z analizą i dosyć szybko potwierdził błąd. Dodatkowo w odpowiedzi Canona znalazło się zapewnienie, że problem będzie rozwiązany poprzez modyfikację następnej wersji DPP, a termin wdrożenia poprawki jest rozważany i będzie ogłoszony później. Swoją drogą nie wydaje się, żeby ten sposób załatwienia sprawy był wystarczający. Wprawdzie wątek na forum przeczytało ponad 3000 osób, ale i tak znacznie większa ilość użytkowników DPP przez ostatnie kilka miesięcy nieświadomie traci wiekszość informacji pochodzącej z matrycy. Canon powinien jednak oficjalnie poinformować swoich klientów o błędzie.

Co dalej ?


W czasie kiedy pisałem te słowa na forum znowu odezwał się Chuck Westfall. Poinformował, że wersja DPP 2.1, która będzie dostarczana wraz z nowym EOS 30D od połowy marca, będzie zawierała poprawkę zapisu pliku 16-bitowego. Natomiast mozliwość pobrania tej wersji ze stron www Canona pojawi się od połowy kwietnia. Trzeba więc będzie jeszcze poczekać ...

Epilog


Dzisiaj, czyli 16.03.2006 Canon, wcześniej niż zapowiadał, udostępnił nową wersję DPP - 2.1.1.4, w której usunął błąd zapisu 16-bitowych plików TIFF. Tak więc opisana wyżej historia znalazła swój szczęśliwy finał.

Waldemar Komorowski